POPLIT - relacja // POPLIT - Kraków // FeNO // 5WSK // Polcon 2004 - relacja //
Qltura komiksu - relacja // Qltura komiksu // Interkomix 04 - relacja //
TSK - relacja // MFK Łódź 2004 // Humor at the Falls - relacja //
MFK Łódź 2003 // Wystawa 10 francuskich twórców komiksów //
Angouleme 2003 - fotoreportaż // Angouleme 2003 - GP dla Loisela //
Angouleme 2003 - program // GDAK 7 // Gaiman w Polsce // MFK Łódź 2002


FESTIWAL NARRACJI OBRAZKOWEJ FeNO, WROCŁAW, 15-16 KWIETNIA 2005

Komisowy towar eksportowy

Ubiegły rok przyniósł kilka interesujących wydarzeń komiksowych związanych z Wrocławiem. W tamtejszym EMPiK-u odbył się pierwszy festiwal komiksowy, który zgromadził sporą grupę artystów oraz fanów tego gatunku. We wrocławskiej Mediatece zaprezentowano dwie wystawy - pierwsza, całościowa prezentacja dorobku komiksowego Krzysztofa Gawronkiewicza oraz druga, prezentująca artystów z Francji, Szwajcarii i Polski (ta sama, która miała swą premierę na XV MFKw Łodzi). Za tymi wielce interesującymi inicjatywami stoją dwaj ludzie: Karol Michalski oraz Paweł Pudło. W tym roku postanowili połączyć siły i zorganizowali FeNO, Pierwszy Festiwal Narracji Obrazkowej.

Wrocławski bastion komiksu

Cała impreza koncentrowała się w budynku Mediateki, położonym o 10 minut spaceru od wrocławskiej starówki, na Placu Teatralnym, lecz wystawę prac komiksowych ,,Kadry za horyzontem" można było obejrzeć także w galerii Instytutu Historii Sztuki, a film Andrzeja Czeczota ,,Eden" pokazano w kinie ,,Helios". W Mediatece podziwiać było można po raz pierwszy oryginalne plansze Mirosława Urbaniaka z albumu ,,Un western dans la poche", plansze ,,Esencji" Gawronkiewicza i Janusza oraz prace Irka Koniora z albumu ,,Fishermen story".

Birek i eksperymenty

Jednak zanim publiczność wysłuchała naszych eksportowych autorów, najpierw sporą grupę słuchaczy zgromadził dr Wojciech Birek, teoretyk i praktyk (pisze, rysuje, tłumaczy) komiksu, który opowiadał o graficzno-narracyjnych eksperymentach, jakie przeprowadzane są na Zachodzie Europy. Jego wykład ,,Warsztat Komiksu Potencjalnego (OuBaPo)" dotyczył różnych, dość dziwacznych niekiedy, pomysłów na tworzenie historii obrazkowych, polegających np. na wymyślaniu pierwszego i ostatniego kadru komiksu, a potem na dokładaniu pomiędzy te ramowe kreacje dodatkowych kadrów, itd. Inny pomysł polegał na pracy zbiorowej. Jeden z artystów tworzył planszę komiksu bez ostatniego obrazka - puenty, a kolejny tę puentę dorysowywał i kontynuował komiks na kolejnej planszy, znów zostawiając miejsce na ostatni kadr kolejnemu autorowi.

Kadry i klatki

Dr Birek zainaugurował FeNO w piątkowe popołudnie. Pozostałą część tego dnia wypełnił wernisaż wystawy ,,Kadry za horyzontem", który odbył się w niewielkiej Galerii Szewska 36 w Instytucie Historii Sztuki. Pokazano na niej kilkanaście historii komiksowych stworzonych przez studentów akademii sztuk plastycznych podczas warsztatów rysowniczych i scenariuszowych towarzyszących wystawie ,,Komiks na horyzoncie", która prezentowała komiksy autorów z Francji, Polski i Szwajcarii. Warsztaty prowadzili w Łodzi, Krakowie i Wrocławiu Przemysław Truściński, Francois Ayroles, Frederik Peeters i Emmanuel Guibert. Ich uczestnicy nie zajmują się komiksem profesjonalnie, choć kilku z nich już zaistniało na komiksowym rynku polskim (Janusz Ordon, Emil Cegielski). Twórcy użyli formy komiksu w sposób wielce nieschematyczny, a krótkie ich prace pokazały zarówno kunszt warsztatowy, jak i pomysłowość autorów. Na wernisażu zagrał zespół ,,Kunstbande SLA".
Ostatnim akcentem piątku na FeNO był pokaz filmu Andrzeja Czeczota ,,Eden".


Wernisaż wystawy warsztatowej ,,Kadry za horyzontem" w galerii Szewska 36.

Śmierć księdza Popiełuszki według Truścińskiego

Sobota była przeznaczona na spotkania z twórczmi. Jako pierwszy wystąpił Przemysław Truściński. Tematem przewodnim spotkania był powstający właśnie komiks o zabójstwie księdza Popiełuszki. Prace nad tą fabułą zostały przerwane, gdyż, jak stwierdził Truściński, IPN wszedł w posiadanie nowych, wręcz sensacyjnych dokumentów, z których kulisy i przebieg zbrodni jawią się w zupełnie innym świetle, niż to dotychczas przedstawiano. Truściński ujawnił, że w rozmowie ze scenarzystą ten dał mu do zrozumienia, iż w zabójstwo księdza Popiełuszki zamieszane są osoby ze sfer obecnie rządzących Polską.
Artysta odpowiadał na pytania publiczności, dotyczące jego kariery zawodowej i pracy w reklamie. Stwierdził, iż nie zależy mu już tak bardzo na stworzeniu albumu komiksowego, bowiem jego działania artystyczne na styku kilku dziedzin sztuki, w których wykorzystuje doświadczenia nabyte przy tworzeniu komiksów, w zupełności go satysfakcjonują.
Niezwykle ciekawym wątkiem okazały się krótkie wspomnienia Truścińskiego z jego podróży do Afryki i doświadczenia związane z wejściem na szczyt Kilimandżaro. Natura, zmaganie się z samym sobą, niezwykłe odczucie kolorów, obserwacja tamtejszych zwyczajów i ludzi, to obrazy, które na zawsze pozostaną w pamięci artysty.


PrzemysławTruściński podczas spotkania z publicznością.

Orka tłumacza

O tym jakie problemy wiążą się z tłumaczeniem komiksów anglojęzycznych na polski opowiadał tłumacz związany z wydawnictwem Mandragora, Orkanaugorze. Okazło się, iż swój pseudonim zaczerpnął z tytułu zapomnianej już dawno książki, choć równie dobrze może on odzwierciedlać pionierską pracę na tym polu. Orkanaugorze jest z zawodu tłumaczem literatury, a przekładanie komiksów nie stanowi dla niego większej różnicy w porównaniu z książkami. Jest on również miłośnikiem komiksu, od lat kolekcjonującym co ciekawsze pozycje, a na dodatek współpracownikiem magazynu muzycznego. Oczywiście obraz pomaga mu przy przekładzie fabuły i dialogów, a największe trudności sprawiły tłumaczowi wyrażenia zaczerpnięte z dialektu irlandzkiego (,,Transmetropolitan").


Na pytania publiczności odpowiada Orkanaugorze (p). Z mikrofonem Witold Tkaczyk.

Likwidacja na żywo

Wobec nieobecności przedstawiciela portalu Nowa Gildia, po przerwie, z publicznością spotkał się Ryszard Dąbrowski, twórca Likwidatora, obrastającego już w legendę terrorystę-ekologa. Autor promował swój najnowszy album ,,Likwidator & Zielona Gwardia" (Zin Zin Press), który ukazał się pod koniec marca i już od początku na skutek różnych działań cenzorskich zrobiło się o nim głośno. Początki Likwidatora sięgają roku 1995, tak więc ten nietuzinkowy heros, preferujący radykalne rozwiązywanie wszelkich problemów, istniej już 10 lat. Po raz pierwszy album z jego przygodami ukazał się na rynku oficjalnie, choć nie obyło się bez problemów, polegających na opóźnianiu, bądź wstrzymywaniu dystrybucji tego komiksu. Dąbrowski tylko po części identyfikuje się ze swoim najpopularniejszym bohaterem. Podziela wiele jego pogladów na rzeczywistość, jednak daleki jest od popierania przemocy i gwałtu. Komiks, swoją formą i konwencją, ma po prostu silniej zwrócić uwagę społeczeństwa na nieuleczone wciąż choroby, jakie trawią Polskę.

Esencjonalne danie w międzynarodowym sosie

W wiele ciekawych motywów obfitowało spotkanie z Krzysztofem Gawronkiewiczem i Grzegorzem Januszem dotyczące ich najnowszego dzieła ,,Esencja". Twórcy sięgnęli pamięcią do ubiegłego roku, kiedy po zwycięstwie w konkursie wydawnictwa Glenat i telewizji Arte nastąpiła kilkumiesięczna cisza w kontaktach wzajemnych autorów i organizatorów konkursu, po czym nagle dowiedzieli się, iż bardzo szybko muszą przesłać gotowy komiks. Na konkurs wysłany został bowiem scenariusz i zaledwie 8 przykładowych plansz. Pozostałe Gawronkiewicz musiał niezwłocznie stworzyć, ponieważ album planowano wydać jeszcze jesienią. Ostatecznie po wizycie autorów w Paryżu, gdzie gratulowano im i składano hołdy (termin tej wizyty zbiegł się z MFK w Łodzi), obaj twórcy podpisali umowę z Glenat, a termin publikacji ,,Esencji" ustalono na początek stycznia. I faktycznie gotowy komiks ukazał się na początku tego roku, a swoją oficjalną premierę miał na styczniowym festiwalu w Angouleme. Tam uroczyście wręczono Gawronkiewiczowi i Januszowi nagrodę, zgotowano im owacyjne przyjęcie i wielką promocję ich dzieła. Po autografy ustawiały się kolejki czytelników w różnym wieku, a pytania publiczności i dziennikarzy dotyczyły skomplikowanej materii literatury i grafiki, inspiracji, znaczeń, symboliki. Na spotkaniu we Wrocławiu autorzy podkreślali, że po raz pierwszy nie musieli odpowiadać na infantylne pytania zadawane im przez dziennikarzy, a mogli wypowiadać się na temat istoty materii swego dzieła. Do Gawronkiewicza i Janusza dołączyli na kolejnym spotkaniu Mirosław Urbaniak i Ireneusz Konior. Urbaniak pod pseudonimem Miras opublikował w styczniu w belgijskim Glenat/Caravelle swój ,,Un western dans la poche", a Konior u tego samego wydawcy ,,Fishermen story" (jesienią 2004). Obaj twórcy bezskutecznie próbowali wcześniej zainteresować swymi produkcjami polskich wydawców. Nie udało im się, choć pierwszy jest cenionym ilustratorem prasowym z dużym dorobkiem, a drugi wrażliwym, profesjonalnym plastykiem. Dopiero belgijscy wydawcy docenili ich kreatywność i talent, czego efektem są oba piękne albumy komiksowe. Obydwaj twórcy już pracują nad kolejnymi albumami przeznaczonymi dla tego samego wydawcy. Również Gawronkiewicz i Janusz tworzą drugą część ,,Esencji", której akcja wyjdzie nieco poza Warszawę.


Spotkanie z publikującymi za granicą polskimi artystami: (od lewej) Krzysztof Gawronkiewicz, Grzegorz Janusz, Mirosław Urbaniak, Ireneusz Konior. W środku prowadzący spotkanie Witold Tkaczyk.

Pechowiec od Dampca

Jako ostatni publiczności zaprezentował się Robert Służały. Autor pierwszego komiksu o Benku Dampcu (drugą część rysuje Antoni Serkowski), którego prace mogli poznać tez czytelnicy AQQ, nie może mówić o szczęściu przy tworzeniu komiksów. Kolejny projekt, w którym uczestniczył, adaptacja powieści Andrzeja Ziemiańskiego ,,Autobahn nach Poznań", załamał się na skutek tajemniczego zniknięcia pisarza. Ponoć wydawca - Przemysław Wróbel z Mandragory, po miesiącach odnalazł Ziemiańskiego, ale ten ani myśli dostarczyć ostatniej części adaptacji swej powieści. Nie miał też szczęścia Służały przy projektowaniu plakatu do FeNO. Jego projekt nie uzyskał akceptacji organizatorów i oficjalny plakat imprezy w ostateczności zaprojektowała Joanna Kaucz z wrocławskiej ASP.

Warsztat twórców Oskara

Tuż po zakończeniu spotkań odbyły się w podziemiach Mediateki warsztaty komiksowe, które zgromadziły kilkunastu uczestników. Prowadzili je Jakub Rebelka i Benedykt Szneider. Obok księgarnie prezentowały swą komiksowa ofertę.


Warsztaty komiksowe prowadzone przez Jakuba Rebelkę i Benedytka Szneidera. Po lewej z kamerą Mateusz Szlachtycz.

W sumie FeNOmenalnie

FeNO należy uznać za imprezę ze wszech miar udaną. Zgromadziła kilku doborowych twórców, zaprezentowała ciekawy program w doskonale do takich celów pasujących przestronnych i jasnych wnętrzach Mediateki. Nie zawiodła publiczność, która najliczniej uczestniczyła w wernisażu wystawy ,,kadry za horyzontem" oraz w projekcji filmu ,,Eden", trochę mniej licznie (od kilku do 30 osób) natomiast w spotkaniach z twórcami. Te ostatnie prowadził niżej podpisany, co było dla niego nie tylko znakomitą okazją do zadania wielu pytań i uzyskania informacji o twórczości i o samych artystach, ale także sporym ćwiczeniem kondycyjnym. Mniejsze imprezy komiksowe, w odróżnieniu od tłocznych i napiętych programowo MFK i WSK, są doskonałą okazją do bliskiego kontaktu czytelników-oglądaczy i autorów. Sprzyjają także integracji komiksowego środowiska, a w tym przypadku urok Wrocławia i gościnność organizatorów znacznie przyczyniły się do działań integracyjnych. O imprezie informowały wrocławskie media (radio, prasa), plakaty i ulotki na miescie oraz stworzona specjalnie na potrzeby FeNO strona intrnetowa www.feno.wroclaw.pl.

Z Wrocławia
Witold Tkaczyk

Zdjęcia wykonał Paweł Pudło


Ireneusz Konior, autor ,,Fishermen story"


Mirosław Miras Urbaniak, autor ,,Un western dans la poche"


dr Wojciech Birek (l) i PrzemysławTruściński (p).