Powrót do spisu


NAJWAŻNIEJSZE KOMIKSY W HISTORII

ZNAJOMI Z RYSOWANEGO ŚWIATA

Wiele jest najważniejszych dla historii i rozwoju tego gatunku sztuki komiksów, ponieważ długa, ponad 100-letnia, jest jego tradycja. Obfituje w okresy, dla których ważne są zarówno dzieła prekursorskie jak i szczytowe osiągnięcia danego czasu. Do tego dochodzą różne gatunki komiksu: humorystyczny, historyczny, SF i fantasy, western, przygodowy, erotyczny, undergroundowy, itp. Każdy z nich ma swoich mistrzów. Jednak tutaj chciałbym skupić się na komiksach powstałych na przełomie lat 30/40 i później, czyli tych najbardziej znanych współczesnemu odbiorcy obrazkowej literatury. To one stanowią elementy budowli zwanej współczesną kulturą. Komiks jest jej niezbywalną częścią, bo jego dziełka i dzieła leżą u jej podstaw na równi z literaturą, poezją, teatrem, filmem i różnymi sztukami plastycznymi, z którymi się nieustannie przenika.

STULETNIA SKARBNICA Z BOHATERAMI

Komiks ma już co najmniej 104 lata, jeśli za pierwszy objaw dojrzałej pracy tego gatunku, spełniającej wszystkie jego wymogi wziąć serię Yellow Kid (Żółty Bobas) Richarda Feltona Outcaulta, która narodziła się na łamach prasy amerykaskiej. Europejscy badacze korzeni komiksu sytuują jego początek przy okazji omawiania dzieł Topffera (1799-1846), Dore (1832-1883), Buscha (1832-1908), w pierwszych 50-ciu latach XIX. w., a nawet sięgają po dzieła słynnego angielskiego malarza i grafika Williama Hogartha, czy do francuskiego rysownika Honore Daumier (obaj uprawiali graficzną satyrę społeczną). Obok Yellow Kida najważniejszymi pra-komiksami z początku istnienia tego gatunku plastyczno-literackiej wypowiedzi, są "Max i Moritz" Niemca Wilhelma Buscha oraz dzieła dwóch Szwajcarów: "Monsieur Pencil" Rudolpha Topffera, czy "Historia Świętej Rusi" Gustawa Dore - ucznia Topffera.

Krytycy zwracają też uwagę na doniosłość takich komiksów jak "Katzenjammer Kids" Rudolpha Dirksa z 1897 r."Krazy Kat" Georga Herrimana z 1911 r., czy "Little Nemo in Slumberland" Winsora McCaya z 1905 r.

Dla współczesnych dziejów kultury ważniejsze są jednak dokonania komiksu amerykaskiego z lat 30-tych, kiedy to powstały takie serie jak "Superman" (1938 r.) i "Batman" (1939 r.). To właśnie z tymi postaciami kojarzone jest pojęcie "komiks". Do tego dochodzi Myszka Miki (1930 r.) i Kaczor Donald (1938 r.) stworzone w studiu Disney'a wraz z całą plejadą późniejszych zwierzęcych bohaterów komiksów i filmów animowanych. Te jednak postacie kojarzone są obecnie zarówno z filmami animowanymi dla dzieci jak i z komiksami.

Nie do przecenienia jest też postać Tarzana, funkcjonująca w powieści, komiksie (od 1929 r.) i filmie na równych prawach. Dla komiksu wypromowali ją wspaniali artyści Burne Hogarth i Hall Foster.

Dla Europy - a w szczególności dla Belgów i Francuzów - ważny jest Tintin wykreowany przez Herge w 1929 r., oraz o 30 lat późniejszy Asterix wymyślony przez Rene Goscinnego i Alberta Uderzo. Francja jest też ojczyzną nowoczesnego i ambitnego komiksu spod znaku magzynu "Metal Hurlant", do powstania którego przyczynili się w 1975 r. rysownicy Jean Moebius Giraud i Philippe Druillet oraz wydawca Jean Dionnet.


SUPERMAN I BATMAN

Ci dwaj komiksowi superherosi narodzili się niemal w jednym czasie w USA i skierowali wyobraźnię czytelników na zupełnie nowe tory. Są kamieniami milowymi w historii gatunku. Superman to przybysz z kosmosu, sierota ze zniszczonej planety Krypton, adoptowany i wychowany przez ziemskich rodziców. Jego fantastyczne właściwości są cechami wrodzonymi. Potrafi latać, podnosić olbrzymie ciężary, prześwietlać promieniami X. A do tego jest prawy, sprawiedliwy i do koca oddany sprawie obrony ziemi przed przerżnymi zagrożeniami z lądu, morza i powietrza oraz z kosmosu. Superman posiada dwa wcielenia. Na codzie jest dziennikarzem Clarkiem Kentem z brukowej gazety "Daily Planet" ukazującej się w Metropolis, a tylko w chwilach wymagających jego interwencji wraca do postaci Supermana. Batman również występuje w dwóch postaciach, ale odwrotnie niż Superman, jego prawdziwą naturą jest pędzący dostatni żywot w wielkiej rezydencji dandys Bruce Wayne, który przebiera się w nieustraszonego pogromcę zła z Gotham City - Człowieka-Nietoperza. Batman swą niesamowitą sprawność fizyczna zawdzięcza ćwiczeniom. Nic nie jest mu dane jako cecha nadprzyrodzona. To normalny człowiek, który w dziecistwie stracił rodziców (zginęli z rąk bandytów na jego oczach) i postanowił walczyć ze wszelkimi przejawami zła w swoim mieście.

Te charaktery zostały poprzedzone przez postacie wykreowane kilka lat wcześniej przez legendę amerykaskiego komiksu - pisarza Lee Falka. To on stworzył detektywa-amatora, odzianego niczym sceniczny czarodziej (czarny smoking, długi, biały szal) w "Mandrake the Magician" (1934 r.) oraz w 1936 r. powołał do życia Fantomasa (The Phantom) - odzianego już w typowy, obcisły trykot superbohatera wraz z wielką peleryną i maską na oczach. Późniejsi bohaterowie Superman i Batman przechodzili różne koleje losu. Od pierwszych, prymitywnie rysowanych historyjek, do wielkich dzieł plastycznych stworzonych przez pierwsze pióra i piórka światowego komiksu. Ameryka żyje przygodami obu bohaterów. Obok komiksów stworzono również seriale animowane i filmy z ich perypetiami. Superman zdążył umrzeć i zmartwychwstać, ożenić się i zmienić tradycyjne barwy (na srebrzyste). Batman natomiast zestarzał się, zgorzkniał i powrócił do swych zada po 10 latach (czas fikcyjny). Obecnie w walce ze złem pomaga mu policjant z Gotham City. Co ciekawe polskie tłumaczenia komiksów z Batmanem i Supermanem po kilku latach publikacji upadły.

Dlaczego te postacie odegrały tak kolosalną rolę w rozwoju komiksu? Powstały na początku II wojny światowej, w dobie tęsknot za silnymi, sprawiedliwymi rządami, za skutecznym działaniem przeciw wszelkiemu złu, nawet gdyby miało się ono odbywać na granicy prawa. Superbohaterowie odpowiadali na te potrzeby. Potem nastała era zimnej wojny i superherosi gromili "czerwoną zarazę", szpiegów, szalonych atomowych majsterkowiczów z profesorskimi tytułami. Boom literatury fantastycznej również przyczynił się do popularności obu bohaterów i wypromował sporą gromadkę innych (Spiderman, Fantastic Four) podobnych "postaci w kolorowych trykotach". Stali się oni, poprzez swą uniwersalność i powszechność, "mieszkacami masowej wyobraźni". Łącząc cechy przeciętnego mieszkaca planety z nadprzyrodzonymi lub ponadprzeciętnymi włąściwościami stali się jednocześnie bliscy czytelnikom, jak i niedościgli w swych czynach, godni podziwu i naśladowania. Spełniali też - bardziej na początku niż później - dziecięcy mit o sprawiedliwym i zawsze zwycięskim herosie.


ASTERIX

W przypadku tej serii komiksowej możemy przśledzić zawrotną karierę bohaterów europejskiej sztuki komiksu. Trudno im jakoś przekroczyć wody Atlantyku i zadomowić się na amerykaskim rynku, ale w Europie Asteriksa i Obeliksa zna większość czytelników komiksów. Bohaterów stworzyli w 1959 r. Francuzi: scenarzysta Rene Goscinny i rysownik Albert Uderzo. Przebiegły i niewielki Asterix oraz wielki, silny i beztroski Obelix zamieszkują galijską wioskę w Bretanii - ostatnią, która oparła się najazdowi Rzymian. Są solą w oku rzymskich legionistów, bo pokonują ich za każdą próbą najazdu. Wioskowa społeczność obfituje w przeróżne typy, które odpowiadają różnorodnym zachowaniom współczesnych Francuzów. To miniaturowe odbicie całego społeczestwa. Język i pojęcia historyczne mieszają się tu ze współczesnością, co potęguje efekty komiczne. Cały komiks jest utrzymany w żartobliwym charakterze, co podkreśla również konwencja rysunku. Bardzo szybko zdobył sobie popularność i do dziś dnia osiąga olbrzymie nakłady. W 1997 r. sprzedano 6 milionów egzemplarzy "Asteriksa". Główny bohater jest ucieleśnieniem zaradnego i sprytnego Francuza, który zawsze ma w zanadrzu jakieś sztuczki, by udaremnić niecne zamiary przeciwników. Stereotypowym wyobrażeniom poszczególnych nacji autorzy nadali urocze, delikadne i satyryczne zabarwienie. Nie są to złośliwości, a tylko subtelna ironia. Na podstawie komiksu o Asteriksie powstał cykl filmów animowanych, a 40-lecie powstania tej serii francuska kinematografia uczciła pełnometrażowym filmem aktorskim, w którym Gerard Depardieu zagrał Obeliksa. Film niebawem wejdzie na ekrany polskich kin. Komiks został przetłumaczony na wiele języków, również na polski. W naszym kraju komiksowe przygody sympatycznych Gallów sprzedają się bardzo dobrze. Na pewno pomocne jest w tym przygotowanie, jakie polski czytelnik komiksów otrzymał w postaci serii przygód "Kajtka i Koka" wykreowanych przez Janusza Christę, których perypetie osadzone w czasach prasłowiaskich nawiązują do konwencji komiksów o Asteriksie.

PEANUTS

Po polsku "Fistaszki" - są z jednej strony typowym amerykaskim stripem (komiksowym paskiem) publikowanym na łamach prasy, ale z drugiej strony opartym na wspaniałej wyobraźni i wnikliwej obserwacji życia utworem komiksowym o cechach filozoficznej przypowiastki. Opowiada o perypetiach grona małych przyjaciół, którzy stykaja się na każdym kroku z nowymi bodźcami generowanymi przez otaczjący je świat. Każdy z dzieciaków ma własny styl bycia. Charlie Brown, wiodąca postać cyklu, jest rezolutny, śmiały, pewny siebie. Inny chłopiec - Schroeder - to muzyczny geniusz, wielbiciel muzyki Bethovena, zapatrzony w siebie. Pig-Pen to wieczny brudas, Linus - chłopiec z dużymi ambicjami, a zakochana w Schroederze mała Lucy jest niepoprawną optymistką, zaślepioną swoim uczuciem, choć momentami całkiem pragmatyczną w swych działaniach. Kompanię uzupełniają zwierzęta: pies Snoopy i ptaszek Woodstock. Ta komiksowa seria jest nieco odmienna od typowych pasków skupiających się na dość bezpośrednio dawkowanym humorze. Tutaj mamy do czynienia z poetyckością, subtelnością dziecięcych reakcji i odczuć, z naiwnymi marzeniami , ale i czasem z okrutnością towarzyszącą dziecięcym zabawom. Zmarły niedawno (luty 2000r.) Charles Schulz, był bodaj najbogatszym twórcą komiksów na świecie. Całą historyjkę wymyślił w 1950 r. Od tego czasu nowe odcinki były bez przerwy publikowana na łamach setek tytułów prasowych na świecie, aż do momentu śmierci twórcy. "Fistaszki" w zasadzie nie mają akcji. Cała rzecz rozgrywa się w statycznym otoczeniu, a esencją tego komiksu są egzystencjalne problemy jego małych bohaterów, podane w ironiczny sposób. To zresztą charakterystyczne dla gazetowych komiksów amerykaskich powstałych na początku lat 50-tych. "Beetle Bailey" Morta Walkera opowiada o perypetiach rekruta w amerykaskiej armii i zaskarbił sobie łaski odbiorców tym, że krytykował (i po dziś dzie to czyni) szacowną, aczkolwiek często wyśmiewaną instytucję wojska. Natomiast "Kelvin i Celcjusz" (ang. "Calviv & Hobbes") Billa Watersona opowiada o fantazjach małego, samotnego chłopca, którego najbliższym przyjacielem jest tygrysek - towarzysz jego zabaw - dla pozostałych będący tylko pluszową zabawką. Wszystkie te serie nawiązują zarówno w warstwie plastycznej jak i tekstowej (humor dla dorosłych, zwariowane dialogi, filozoficzne podteksty) do powstałego na początku wieku "Krazy Kata".

Formuła komiksowego paska prasowego (zwanego comic-strip lub cartoon) nie pozostawia tak dużego pola do popisu autorom, jak planszowe komiksy publikowane w osobnych zeszytach. Tym większy podziw należy się tym, którzy tą formuę w tak perfekcyjny sposób wykorzystują, tworząc całkiem inteligentne i zajmujące komiksowe legendy.


UNDERGROUNDOWY MR NATURAL

Do sztandarowych twórców komiksu podziemnego, który to gatunek powstał na skutek wprowadzenia w USA w 1954 r. tzw. "kodeksu komiksowego" - rodzaju cenzury - zakazującego pokazywania na kartach komiksów przemocy i seksu, należy Robert Crumb. To on wraz z Gilbertem Sheltonem i S. Clay Wilsonem postanowił zignorować wydawców i dystrybutorów podporządkowanych oficjalnym zakazom. Sam tworzył i wydawał swe dzieła, sprzedając je na ulicach San Francisco. A były to komiksy tyleż interesujące, co ostre w swych treściach. Nie stroniły od ukazywania rzeczy "takimi jak się mają". Korupcja władzy, agresja stróżów porządku, seksualne frustracje, nietolerancja, rasizm to podstawowe tematy obrazkowych historyjek undergroundowych. Kreślone celowo nieco niedbałą, karykaturalną kreską, ukazujące brzydotę i tandetę, przystawiały zwierciadło społecznemu obliczu Ameryki. Mr Natural, łysy dziadek z długą, siwą brodą, to obok kota Fritza i Honeymoon Kaminsky, pierwszorzędny bohater komiksów Crumba. Jest niczym hipisowski guru, skłonny do spontanicznych i infantylnych reakcji. Ta absurdalna postać poddaje się medytacjom w obliczu agresywnego świata współczesnej cywilizacji. Crumb i stworzony przez niego niezależny magazyn "Zap Comix" przełamał monopol oficjalnych wydawców komiksów. Pozytywni bohaterowie komiksów zamieszczanych na łamach "Zap Comix" brali narkotyki i uprawiali seks w sposób nieskrępowany. W dobie obyczajowej rewolucji lat 60-tych historyjki takie były jak najbardziej "na fali", a ich autorzy i wydawcy sprzedawali miliony egzemplarzy samizdatowych magazynów komiksowych. Crumb wyznaczył panujący po dziś dzie specyficzny charakter i styl komiksu kontestującego współczesny świat. W dużej mierze jego doświadczenia przeniósł do Polski Andrzej Mleczko.

BARBARELLA

Ten komiks stworzony został przez Francuza Jean-Claude Foresta w 1962 r. Łączy w sobie ideę undergroundowej swobody obyczajów i próby odkrycia fantastycznych światów przyszłośći podejmowane w takich komiksach jak "Flash Gordon", czy "Buck Rogers in XXV. century". Jest adresowany wyłącznie do dorosłej publiczności, zawiera elementy brutalności, seksu i amoralności. Tytułowa bohaterka jest atrakcyjną, młodą kobietą o bardzo swobodnym sposobie zachowania. Jest zimna, wyrachowana, mężczyzn traktuje przedmiotowo i raczej wrogo. To postać wzorowana na filmowym wizerunku jaki wprowadziła swymi rolami Brigitte Bardot. "Barbarella" to komiks z gatunku science fiction, którego kobieta wyzwolona jest integralną częścią. Nieustraszona bohaterka przeżywa różne przygody, w których te erotyczne stanowią niebagatelną ilość. Słynna scena uprawiania seksu z robotem pozostaje na długo w pamięci. Barbarella podziwia sprawność kochanka, na co on skromnie odpowiada, że mógł zachowywać się nieco "mechanicznie". Głośny stał się film nakręcony na podstawie tego komiksu. W rolę głównej bohaterki wcieliła się Jane Fonda.

Komiks o Barbarelli sytuuje się w całym ciągu dość wartościowych i klasycznych już dzisiaj komiksów erotycznych. Prace Guido Crepaxa z cyklu "Valentina" to bardzo śmiałe erotyki z wątkami lesbijskimi i sado-masochistycznymi, wspaniale operujące komiksową narracją obrazkową na podobiestwo sekwencji filmowych. Z kolei inny Włoch - Milo Manara, mistrz współczesnego komiksu erotycznego, jest autorem słynnego komiksu "Klick!", w którym atrakcyjna bohaterka pod wpływem tajemniczego aparaciku wpływającego na jej zachowania, ze spokojnej istoty przeradza się w wiecznie niezaspokojoną seksualnie kobietę. Manara narysował też komiks do nigdy nie zrealizowanego filmowego scenariusza Federico Felliniego "Podróż do Tulum". Sam reżyser szkicował ołówkiem kadry komiksu rysownikowi. W ubiegłym roku Roman Polaski wyreżyserował erotyczny film animowany, którego podstawa plastyczna stały się dzieła Manary.

Komiksy Foresta, Manary i Crepaxa przedstawiają obraz kobiet wyzwolonych, atrakcyjnych i korzystających z życia do woli. Ich erotyczne marzenia i ich realizacje często przekraczają granice uznane powszechnie za przyzwoitość. Polski wydawca komiksu "Klik!" Manary (wydanie bez licencji z 1992 r,) ocenzurował go usuwjąć jeden z bardziej śmiałych kadrów. Wydawcy amerykascy cenzurują często takie komiksy poprzez nakładanie na rysunki czarnych pasków. Ale i tak te klasyczne już dziś erotyczne komiksy odegrały ogromną rolę w obyczajowej rewolucji na świecie.


ARZACH

Jean Moebius Giraud uważany jest za twórcę nowoczesnego komiksu. Ten nobliwy, dziś już ponad 60-letni twórca, debiutował satyrycznymi komiksami na łamach pisma "Harakiri". Od połowy lat 60-tych rysował taśiemcowy serial westernowy "Blueberry" do scenariuszy Charliera. Ale to właśnie komiks "Arzach" opublikowany na łamach powstałego w 1975 r. magazynu komiksowego "Metal Hurlant" uczynił z Moebiusa twórcę nowoczesnego komiksu. Bohaterem tej obywającej się bez dialogów historii jest tajemniczy mężczyzna podróżujący na dziwacznym, wielkim ptaku. Cała opowieść, mająca formę kilkustronicowych komiksów, osadzona jest w nierealnym świecie fantazji, zamieszkanym przez podobne ludziom istoty. Nie znamy celu podróży bohatera, wiemy tylko co spotyka go po drodze. Ptak karmiony jest przez jeźdzca (może raczej pilota) tajemniczym pożywieniem w kształcie małych placków, a gdy stworzenie popada w niemoc w sukurs idzie mu ktoś w rodzaju mechanika, zamieszkującego inny dziwny świat. Opowiadanie rozpada się w kocu na osobne kadry. Bohater przesiaduje w czymś w rodzaju sauny, potem wznosi się ponad wielotysięcznymi armiami wojowników. Niesłychany, poetycki klimat tych komiksów realizuje się w ich warstwie graficznej. Ozdobne ramki, ornamenty, kolory, sprawiają, iż czytelnik wciąga się w ten nierealny i zagadkowy świat wyobraźni autora. Moebius to autor takich właśnie dziwnych komiksów, o zredukowaej narracji, a jednocześnie twórca nasyconych treścią komiksów SF, często bardzo żartobliwych. W jednym z nich zatytułowanym "Czy człowiek jest dobry" tłum obrzydliwych stworów goni zagubionego kosmonautę. Gdy go dopada, przewodnik stada odgryza człowiekowi ucho, po czym wypluwa je z obrzydzeniem. Cała chałastra rozchodzi się pozostawiając ofiarę samej sobie.

Jedyny komiks Moebiusa opublikowany w Polsce (nie liczę tu samizdatów w nikłych nakładach) to "Upadek". Ukazał się on w 1991 r. w pierwszym i zarazem ostatnim numerze zaplanowanego jako ambitny, współczesny, krajowy magazyn komiksowy "CDN" (o ironio!). Komiks bez słów pokazuje lecącego w dół człowieka, który po drodze mija różne światy. Finałem jest wybuch jądrowy.

Jean Moebius Giraud to jeden z nielicznych europejskich autorów komiksów docenionych w USA. W wydawnictwie Marvela zrealizował komiks "Silver Surfer" (ukazał się też w polskiej wersji językowej) do scenariusza legendarnego Stana Lee. Moebius projektował kostiumy do filmu "Obcy" i uczestniczył wraz z chilijskim pisarzem, filmowcem, reżyserem teatralnym, surrealistą Alexandro Jodorowsky'm w pierwszym (niezrealizowanym) projekcie filmu "Diuna" na podstawie prozy Franka Herberta. Obaj twórcy zrealizowali komiksowy serial SF "Incal", który cieszył się dużym powodzeniem.

Moebius jest uznawany za najwybitniejszego współczesnego kreatora komiksu. Obok utworów konwencjonalnych, ma na swym koncie dzieła nowatorskie, poszukujące, odkrywające nowe horyzonty dla sztuki komiksu. Można stwierdzić, że to on przyłożył rękę do ekspansji komiksu z getta dowcipnej opowiastki rysunkowej do rejonów poważnej graficznej literatury (ang. "graphic novel" - powieść graficzna).


... I INNI

Oczywiśce w tak krótkim tekscie nie sposób wymienić wszystkich najważniejszych dzieł komiksowych, jakie przez ostatnie z górą sto lat powstały na świecie. Ten wybór mimo, że nie do koca obiektywny, daje pojęcie o tych komiksach-kamieniach milowych w dziejach gatunku. Możnaby jeszcze wspomnieć przy okazji "Barbarelli", czy dzieł Moebiusa o komiksie "Den" Richarda Corbena, który łączy w sobie style SF i dopracowanego graficznie do perfekcji undergroundu. Nie do pominięcia są też poetycko-ironiczne komiksy Philippe Caza, opisujące w prześmiewczy sposób funkcjonowanie ludzi w wielkich miastach oraz mroczne, ukazujące zimny i zniszczony konfliktami świat prace francuskiego rysownika i scenarzysty pochodzącego z Jugosławii Enki Bilala. Przdłużeniem tradycji Corbena i Sheltona, zapowiadające komiksowe uniwersum Bilala są krwawe i brutalne, a do tego śmiałe obyczajowo komiksy o Ranxeroksie - cyborgu żyjącym w Nowym Jorku przyszłości - mieście przemocy i gwałtu, wraz ze swą nieletnią przyjaciółka Lubną. Trochę pod innym kątem opisują zdegradowane metropolie przyszłości komiksy z cyklu "Sędzia Dredd", lub czarno-białe "Sin City" (tu występuje współczesna wizja cywilizacji). Nie sposób zapomnieć o nagrodzonym Pulitzerem "Mausie" Arta Spiegelmana, w którym poznajemy okupacyjne i obozowe (Auschwitz) dzieje żydowskiej rodziny. Prawami do tego komiksu od kilku lat dysponuje wydawnictwo "Prószyski i S-ka" i chyba tylko fakt, że w tym dziele Polacy przedstawieni są jako świnie (autor powołuje sie na optykę nazistowską - Żydzi są przedstawieni jako myszy, Niemcy jako koty) wstrzymuje wydawcę przed opublikowaniem tego albumu. Pochodzący z Pragi Karel Saudek należy do mistrzów europejskiego komiksu, a Polak Grzegorz Rosiski (stan wojenny wygnał go za granicę) jest rysownikiem słynnej serii o Thorgalu.

Jak widać przebogata jest lista komiksowych bohaterów zamieszkujących nasz plastyczno-literacki wszechświat. Obok zupełnie płaskich, papierowych, jednowymiarowych postaci, są i te plastyczne, wielkie, znaczące, wpływające na rozwój sztuk plastycznych, literatury, filmu. Te opisane powstały w XX wieku i kulturze oraz sztuce współczesnej cywilizacji trudno byłoby się bez nich obejść. A jakie powstną w XXI. wieku? Tego dowiemy się już za 100 lat.


WITOLD TKACZYK

Powrót do spisu