Recenzje // Mandragora // Egon:


 

EGON, scen. Tatjana, rys. A. Ponticelli, tłum. Rubens, 76 str., kolor, wydaje: Mandragora, Wrocław 2002, cena: 19,90 zł

W zasadzie trudno opisać fabułę tego komiksu. Tytułowy bohater, to monstrum o długim, marchewkowym nosie Pinokia, które nie czuje bólu i stara się "pomagać" pokrzywdzonym, molestowanym, maltretowanym dzieciom, matkom, słabszym. Pojawia się nagle w mieszkaniach, w których dochodzi do stosowania przemocy i proponuje prowodyrom tych zajęć pokutę. Po czym bez litości, na oczach bliskich tych delikwentów rozwala. Dowody winy - zdjęcia przedstawia Egonowi przygłupawy Teodor. W drugiej noweli Egon walczy z nasłanym na niego płatnym zabójcą. I tyle w zasadzie o akcji. Ten komiks o dość awangardowej, lecz momentami nieczytelnej grafice nie przypadł mi zbytnio do gustu. Niejasne jest jego przesłanie, ukazuje sporo średnio uzasadnionej przemocy (plus wulgarne epitety) i nie ma w nim nic interesującego, może poza sposobem plastycznego przedstawienia (który nieco się zmienia w drugiej noweli, a jeszcze inaczej przedstawia się w scenie snu). Całość ma jakieś karkołomne odniesienia do Lobo, a scenom brutalnej przemocy towarzyszy swoisty humor. Brawa za wysoką jakość edycji, jednak pojawił się poważny błąd - jedna z plansz (str. 10) ma zdecydowanie za małą rozdzielczość . Denerwuje też pochyła w różne strony czcionka w dymkach - utrudnia czytanie. (wit)