Recenzje // pozostali // Wesoły finał:


 

WESOŁY FINAŁ, 22 różnych autorów, 80 str. B5, cz.-b., okładka (Jerzego Ozgi) kolor, wydaje Nieformalne Stowarzyszenie Fanów Komiksu, Warszawa 2002, cena: 15 zł

Druga i podobno ostatnia antologia prac poświęconych Kapitanowi Żbikowi. Większość krótkich form dosyć tendencyjna, wyjątek stanowią scenariusze Jerzego Szyłaka, który odstępuje od schematów "żbika-zachlajmordy-dziwkarza" i "żbika-przegrańcażyciowego", skłaniając się w stronę inteligentnego żarciku nt. wznowień Muzy ("Wznowienie Żbika", rys. T.Mering) oraz fatalistycznej opowiastki o (że tak powiem) "żbiku, twórcy Leppera" (rys. Rafał Szłapa). Fenomenalny jest również kawałek Szyłaka i Skutnika pt. "Zadziwiający kpt. Żbik", będący potwierdzeniem zmiany warty w polskim komiksie. Z innych prac rzuca się w oczy "Pęknięty piec" Michała Korsuna, absurdalnie zakręcone "Mustasze" Jacka Frąsia oraz "Taniec ze śmiercią" Kowalskiego. Ten ostatni zdaje się być jedynym, który składa hołd zamierzchłej serii. Hołd może mało tradycyjny, osadzony w dzisiejszych realiach, lecz pełny. Co się rzuca w oczy przy przeglądzie tego, jak i poprzedniego, albumu to genialny skład i sposób wydania oraz coraz bardziej wyraziste zrównanie się różnych pokoleń młodych Polaków pod względem intensywności bluzgania. (lucek)